Strona główna 'Mikro Jezioro


Budowa oczka wodnego.  
Wstęp

Podstawowe zasady projektowania i budowy.

 Oczko Wodne - definicja Oczka Wodnego wg. Prawa Budowlanego
 Projektujemy - planujemy naszą sadzawkę
 Brzegi - kąt nachylenia brzegów
 Filtr biologiczny -  niezbędne wyposażenie sadzawki z rybami
 "Śpiesz się powoli" -  czyli cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
 Folia -  jaka i ile.
 PVC -  tania, łatwa i przyjemna
 EPDM -  geomembrana, wytrzymała, elastyczna i droższa
Gardenmata -  "Rols Roys" wśród uszczelnień sadzawek
 Rośliny - kilka ważnych wskazówek przed nasadzeniami
 Ryby - ile i dlaczego tak mało
 Podsumowanie  



Definiujemy Oczko Wodne.

Pojęcie "oczka wodnego", nie znajduje się w literaturze technicznej, czy też w przepisach techniczno - budowlanych z zakresu budownictwa wodnego, czy melioracji.

W potocznym rozumieniu, "oczko wodne" jest małym zalewem, stawikiem, zbiorniczkiem, czy akwenem wodnym, zwykle realizowanym w celach krajobrazowych, czasami zasiedlonym przez ryby ( na przykład akwariowe), z nasadzeniami ozdobnych roślin podwodnych, lub też zrealizowanym w celach ściśle rekreacyjnych. Obecnie oczka wodne wykonywane najczęściej są przez właścicieli posesji i działek, coraz częściej zwracających uwagę na ciekawą zabudowę swoich posesji przez elementy małej architektury, wykonywane w sposób zgodny z wymogami środowiska. Normalnie jest to obiekt nie duży, zwykle o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych, jakkolwiek znane są zalewy, zwane oczkami wodnymi, o powierzchni 1ha, a nawet większej. Zwykle są to też obiekty płytkie, mało kiedy głębsze od 1,50 m. W takim rozumieniu, oczko wodne nie jest hydrotechnicznym zbiornikiem wodnym, czy też stawem rybnym hodowlanym, do których odnosi się całą technika inżynierii wodnej, czy inżynierii wodno - melioracyjnej.

Prawo budowlane obowiązujące od dnia 11 lipca 2003r ( zmiana prawa budowlanego: Dz.U. Nr 80, poz. 718) dokonało jednak sprecyzowania, co możemy nazwać jako "oczko wodne". Otóż zgodnie z aktualnymi przepisami (artykuł 29.1 poz. 15 tej ustawy) nasz obiekt, który próbujemy zdefiniować to przydomowy basen lub oczko wodne, przy czym przy powierzchniach lustra wody do 30m2 zmienione prawo budowlane pozwala na wykonawstwo robót bez posiadania PROJEKTU BUDOWLANEGO i bez całej, często skomplikowanej procedury związanej z przygotowaniem inwestycji. Jak się więc "oczko wodne" ma do tych wszystkich przepisów?. Otóż czy "oczkiem wodnym" w rozumieniu prawa budowlanego będzie akwen dwuczęściowy, połączony na przykład kaskadą wodną, czy rurociągiem zasilającym, przy czym każda z części akwenu miałaby powierzchnię mniejszą od 30m2 (razem poniżej 60m2), czy też nie?. Otóż, przy podziale zalewu na areały mniejsze od 30m2, mówiąc żartobliwie: dzieląc jedno oko na kilka oczek, możemy dalej mówić, że mamy do czynienia z kilkoma, oddzielnymi oczkami i dla nich wszystkich miałby zastosowanie art.29.1 ust.15 ustawy.

Istnieje też jeszcze jedno ograniczenie, jeśli chodzi o możliwość uproszczonej realizacji oczka wodnego. Mianowicie w art. 29.1 poz.14 wspomnianego prawa budowlanego, pozwolenia na budowę nie wymagają obiekty wodne tylko w przypadku piętrzenia do 1m. Co więc należy rozumieć przez "piętrzenie do 1m". Otóż, zdecydowanie nie chodzi tu o głębokość. Możliwe jest wykonanie "oczka wodnego" o głębokości kilku metrów, przy piętrzeniu poniżej 1m i odwrotnie: oczka bardzo płytkiego, na przykład o głębokości 0,5m, lecz o piętrzeniu kilku metrów. Wyróżnikiem jest tu konfiguracja terenu sąsiedniego, wysokość grobelki nad sąsiednim ciekiem, znaczny spadek terenu przyległego itp. itp.

Generalnie jednak, oczko wodne wykonane na płaskim terenie, bez względu na głębokość akwenu (czy jest głębokie na 1m, 2m, czy nawet jeszcze więcej) spełni wymóg "piętrzenia poniżej 1m", a z taką właśnie sytuacją inwestorzy prywatni mają najczęściej do czynienia. Przy lokalizacji "oczka wodnego" na bardzo stromym zboczu, ze względów formalnych, a także dla bezpieczeństwa rozwiązania, radziłbym raczej zasięgnąć opinii specjalisty, czy rzeczywiście nasze oczko wodne spełniać będzie kryterium "zwolnienia" z wykonywania projektu budowlanego (piętrzenie poniżej 1m) i czy nie stanowić będzie zagrożenia (awarią) dla terenów położonych "niżej".  Powrót  


Projektowanie - Kilka rad na początek.

Przede wszystkim przy projektowaniu trzeba uwzględnić ilość miejsca, które możemy przeznaczyć na oczko wodne Dlaczego o tym piszę? Zasadą jest, aby w miarę możliwości zaprojektować i wybudować jak największe oczko, lub kilka mniejszych Chodzi o to, że w przypadku hodowania w nim ryb, czy to ozdobnych np. karaś złocisty, (złota rybka), lub czerwona odmiana jazia, zwana złotą orfą, czy naszych krajowych gatunków  (karp, karaś, lin, płoć, krasnopióra, różanka, słonecznica, kiełb), wszystkie one po pewnym czasie zaczynają się rozmnażać  (za wyjątkiem różanki, chyba że ma się w oczku małże tzw. szczeżuję, w której fałdach skrzelowych, ryba składa ikrę) i przychodzi taki moment, w małych oczkach, że brakuje im miejsca na dalszą egzystencję. Jeżeli w oczku jest za duża obsada ryb, ryby karłowacieją i zaczynają chorować. Wtedy trzeba wybrać, albo usuwamy część z nich, tylko gdzie, albo rozbudowujemy oczko. I tu powstaje problem, co zrobić z rybami na czas rozbudowy oczka, i jego dojście "do siebie". Aby oczko osiągnęło tzw. "równowagę biologiczną" potrzeba nawet kilka miesięcy. Poza tym sama przebudowa jest dużo trudniejsza, bardziej pracochłonna i kosztowna, niż wybudowanie oczka od podstaw

To samo dotyczy oczek przeznaczonych jedynie na ogród wodny, gdzie głównymi mieszkańcami oczka będą rośliny.  Przy projektowaniu wielkości i głębokości oczka, musimy pomyśleć jakie rośliny mają w nim rosnąć. Jeśli chcemy hodować w nim silnie rosnące grzybienie, powinniśmy wiedzieć, że zajmują one ok 4m² powierzchni lustra wody, natomiast słabo rosnące odmainy (tzw. miniaturowe) zajmują ok 0,90m² powierzchni lustra wody.
Pamiętajmy również o głębokości sadzenia poszczególnych gatunków roślin. Każda z nich, wymaga odpowiedniej dla danego gatunku wysokości słupa wody, nad powierzchnią substratu w jakim ją sadzimu. Do tego celu, w oczku, projektuje sie specjalnie wyprofilowane półki, położone na różnych głębokościach, w zależnie od potrzeb raoślin, mogą też mieć różna szerokośc, począwszy od 50 cm dla roślin o małym pokroju do 1 m dla roślin o większym pokroju.
Każda roślina potrzebuje przestrzeni do życia, dlatego przy projektowaniu nasadzeń, pamiętajmy o pozostawieniu dla niej odpowiedniej powierzchni, biorąc pod uwagę przyszły pokrój dorosłej rośliny. Powrót


Brzegi sadzawki

Drugą  równie ważną sprawą w momencie przystąpienia do budowy stawu, jest tzw. stosunek kąta nachylenia brzegu do głębokości. Ściśle wiąże się to właśnie z powierzchnią jaką dysponujemy pod budowę. Stosunek ten powinien wynosić jak 1 : 3 lub : 4. To znaczy że przy głębokości (w najgłębszym miejscu) wynoszącej np.1,20 m, krawędź brzegu powinna być oddalona od tego miejsca o 3,60 m lub 4,80 m W wyjątkowych przypadkach, twarde gliniaste podłoże, ten stosunek może być mniejszy, lecz nie mniej niż 1 : 2. (tu rysunek obrazujący przykład 1 : 3). Proszę się nie sugerować proporcjami i budową oczka na tym rys., to tylko schemat wyjaśniający tę zasadę. Trzeba się również zastanowić do jakich celów będzie nam służyć oczko. Możemy stworzyć w nim tzw. ogród wodny, gdzie będą nasadzone wyłącznie rośliny wodne i bagienne jak również hodować w nim ryby. Te oba zastosowania różną się maksymalną głębokością wody. Tworząc wyłącznie ogród wodny, głębokość uzależniamy od wymagań roślin jakie chcemy w nim posadzić, np. grzybienie (Nymphaea) słabo rosnące wymagają wody o głębokości od 20 do 50 cm , średnio silnie rosnące od 50 cm do 1 m, natomiast silnie rosnące od 60 cm do 2 m . Jeżeli jednak chcemy hodować ryby to głębokość maksymalna powinna wynosić minimum. 1,20 m, ze względu na strefę przemarzania wody która waha się od 15 do 60 cm w zależności od regionu i od nasilenia zimy.  Zima z 2002r. na 2003r. zmroziła Mikro Jeziorko na głębokość 40 cm . W takich przypadkach grubość warstwy wody pod lodem sprawia to, iż ryby mają odpowiednią "przestrzeń życiową". Powrót


Filtr biologiczny

Trzecią sprawą jest budowa filtra biologicznego. Sam filtr jest stosunkowo prosty w budowie i w moim przypadku wykonany jest z pełnej cegły posadowionej na betonowym fundamencie i całość zaizolowana jest lepikiem. Filtr przykryłem klapą imitującą pomost nad jeziorem. Woda z filtra jest odprowadzana za pomocą pompy i węża do strumienia, fontanny lub kaskady. Powrót


"Śpiesz się powoli"

Czwartą zasadą i chyba najważniejszą, jest powiedzenie "spiesz się powoli". Rozumiem, przeżywacie teraz najtrudniejszy okres, jaki ja i inni posiadacze oczek, mają już niestety za sobą. Jest to okres burzy mózgu. Znam ten ból z własnego doświadczenia. Wiem że pomysły, pytania i wątpliwości z nimi związane, buszują, jeśli tak można to nazwać, po Waszej głowie. Proszę się nie martwić jeżeli będziecie  dochodzili w pewnym momencie do wniosku "po cholerę mi to oczko", to normalny objaw choroby zwanej "Oczko wodne". Lekarze psychiatrzy nazywają ja Aqvenus aquaticus jeśli dobrze odczytałem (wiecie jak piszą lekarze), z diagnozy wystawionej mi kilka lat temu przez jednego z nich, twierdził wtedy ze to nieuleczalne i zaraźliwe, wtedy nie wierzyłem, teraz wierzę :))

Dlatego trzeba wszystko jak najdokładniej przemyśleć i lepiej dwa razy sprawdzić projekt niż potem już po wybudowaniu, przerabiać oczko. Przy samej budowie też obowiązuje ta zasada, przyroda nie lubi pośpiechu. Dół pod oczko i wykop pod łożysko strumienia, po wykopaniu i ukształtowaniu, powinny co najmniej  przez 2 - 3 miesiące osiąść przed położeniem w nim folii hydroizolacyjnej. Po tym okresie, najlepiej w ciepły, słoneczny dzień (robi się ona elastyczna i miękka), układamy folię (mam na myśli specjalną folię PVC do oczek wodnych). Po nalaniu do oczka wody,  ponownie odczekujemy od 1 do 2 miesięcy, zanim zaczniemy nasadzenia roślin. 

Od momentu nalania wody pompa powinna pracować nieprzerwanie żeby dostarczać pokarm i tlen dla bakterii w filtrze. Samo dojrzewanie filtra trwa ok. 2 - 3 miesięcy i dopiero jak już rośliny zadomowią się i zobaczymy ze się dobrze czują tzn. wypuszczają nowe pędy, wpuszczamy ryby. Odbywa się to z reguły w następnym roku. Pośpiech w tym przypadku nie popłaca. Zalecam cierpliwość, wierzcie mi, będzie to procentować w następnych latach i odpłacać się nam niepowtarzalnym całorocznym spektaklem, jaki wystawi nam Przyroda, gdzie sceną będzie nasza sadzawka, niezależnie od jej wielkości i kształtu. Powrót

 


Obliczanie ilości potrzebnej folii.

Do oczek o max . głębokości do 1,30 m i powierzchni do 30 m² stosuję krajową folię "IZOFOL" wykonaną z PVC firmy ERGIS, o grubości od 0.6 mm do 1.0 mm. Notabene, te folie są bardzo dobre, mają 25 lat gwarancji producenta na warunki atmosferyczne tzn. promieniowanie ultra fioletowe, gwałtowne zmiany temperatury i są sprzedawane w dwóch kolorach czarnym i niebieskim, osobiście polecam czarną, jest bardziej naturalna. 

Cena polskiej folii o grubości 0,6 mm: za folię o szer. 2 m x dł. 1 m  = 21,59 zł; o szer. 4m x dł. 1m = 51,00 zł; o szer. 6 m x dł. 1m = 76,49 zł; o szer. 8m x dł. 1m = 102,00 zł Sprzedawane są również w płachtach 
o szer. wstęgi: 2m, 4m, 6m, 8m, można zamówić również płachtę o dowolnych wymiarach, nie większych jednak, niż 12m szer. na 25m długości. (UWAGA! 1mb folii 0,6 mm, waży: o szer. 4m=3,2kg, o szer. 6m=4,8kg, o szer. 8m=6,4kg) Jako izolację pod folię  stosuję podkład ze wzmocnionej geowłókniny HYDROTEX, która chroni folię przed ew. kamieniami i korzeniami roślin, w sprzedaży wstęgi o szer. 1,50m w cenie 7,81 zł./1mb. W przypadku łączenia folii na styku strumień - oczko potrzebny będzie również klej do PCV, tubka 0,75 gr. kosztuje 4,50 zł. (2008 r.)
Obliczając ilość potrzebnej nam folii musimy znać:

max  szerokość wykopu -"A"
max  długość wykopu - "B"
szerokość zakładu na brzegach - "C" 
max głębokość oczka - "h"

 A teraz obliczamy wg . wzoru:

       Szerokość potrzebnej folii: 2 x C + 2 x h +A =

       Długość potrzebnej folii: 2 x C + 2 x h +B =

       spróbujemy to teraz policzyć,

       gdzie przykładowo A = 4,0m, B =8,0m, C = 0,30m, h = 1,30m   

       szer. folii : 2 x 0,30m + 2 x 1,30m + 4,0m = 0.60m + 2,60 + 4,m = 7,20mb

       długość folii : 2 x 0,30m + 2 x 1,30m + 8,0m = 0,60 + 2,60m + 8,0m = 11,20mb

       powierzchnia całkowita folii : 7,20 x 11,20 = 80,64 m² ;

Do naszego przykładowego oczka potrzebujemy 81,0 m² folii oraz tyle samo włókniny wzmocnionej, agrowłókniny lub geowłókniny. Powrót

Wybieramy materiał uszczelniający

Osobiście jestem zwolennikiem naturalistycznych oczek wodnych i dlatego przedstawiam materiały uszczelniające, które moim zdaniem, najbardziej się do tego typu sadzawek nadają. Za dużo dostaję listów z prośbą o poradę, jak naprawić pęknięte uszczelnienie, wykonane z  betonu, siatkobetonu, czy folii ogrodniczej lub budowlanej, dlatego nie polecam stosowania tych technik uszczelniana do naturalistycznych sadzawek. Powrót

Geomembrana EPDM

Innym materiałem izolacyjnym jest geomembrana EPDM. Wykonana jest z gumy syntetycznej. Arkusze są łączone w fabryce zanim zostaną poddane wulkanizacji, ma to na celu ograniczenie ilości łączeń na budowie. Geomembrany EPDM są zwijane w rulony.
Arkusze mogą mieć następujące wymiar

- szerokość  3,05 m, 6,10 m, 9,15 m, 12,20 m lub 15,25 m
- długość  15,25 m, 30,50 m, 45,75 m lub 61,00 m
- grubość  1,00 mm, 1,15 mm lub 1,52 mm

Geomembrana EPDM, posiada elastyczność ponad 400%, dzięki czemu izolacja wykonana z niej, jest niewrażliwa na wszelkie ruchy i przemieszczenia podłoża, jest również bardzo odporna na przebicia korzeniami, czy kamieniami.  Łatwo dostosowuje się do wszelkich kształtów. Po 35 latach eksploatacji w stawie wykazała 0,03% zużycia. Cena geomembrany, waha się w zależności od producenta i dostawcy w granicach 19.00 - 25.00   zł za 1m² (2011 r.)

Folia PVC

Najczęściej stosowanym materiałem izolacyjnym, jest folia PVC (mająca  minimum 25 letnią gwarancję producenta na działanie promieniowania ultra fioletowego oraz mrozu). W zależności od wielkości zbiornika wodnego jaki chcemy zbudować, stosuje się folie o grubościach od 0,4 mm, 0,6 mm, 0,8 mm i 1,00 mm . Szerokość wstęgi 2,00 m, 4,00 m, 6,00 m , 8,00 m. Dostępne są również płachty folii, zgrzewane przez producenta na zamówiony wymiar. Cena 1m²  ok 16.00 zł ( 2011 r.) Powrót

GardenMat

Obecnie (2007r.) najnowszym materiałem izolacyjnym jest GardenMat. Jest to wzmocniona geomata bentonitowa, składająca się z warstwy bentonitu sodowego (naturalny materiał mineralny, glinka), umieszczonej między dwoma geowłókninami, z których jedna jest laminowana geomembraną HDPE. Najciekawszą właściwością GardenMat jest,  "samo wulkanizowanie się", w momencie uszkodzenia przez ostre kamienie lub korzenie roślin. Zdarza się to bardzo rzadko ponieważ mata jest wzmocniona  od strony podłoża, warstwą  geowłókniny HDPE. GardenMat dostarczany jest w postaci zrolowanych pasm o wymiarach 4,5 x 2,00 m i wadze jednej rolki ok 1200 kg . Pasma łączymy ze sobą metodę igłowania. Następnie dno oraz boki obciążamy, dociskając do podłoża warstwą  substratu o grubości 30 - 60 cm (w zależności od powierzchni oczka). Substrat będzie dnem oczka wykorzystanym jako podłoże dla rośli posadzonych bezpośrednio w nim.   
Gardenmata idealnie nadaje się do budowy dużych stawów i naturalistycznych, ozdobnych oczek o łagodnym kącie nachylenia brzegów (1 : 3 a nawet 1 :4). 
Ma jednak jeden mankament, jest stosunkowo droga w porównaniu z poprzednimi materiałami, obecnie (2011 r.) kosztuje ok 43,05 zł/m², a trzeba go użyć od 60 do  80% więcej niż wynosi powierzchnia do uszczelnienia. Np. na oczko o powierzchni 30m² trzeba zakupić 54 m²  Gardenmaty. Ilość taka wynika z konieczności stosowania szerokich zakładów na łączeniach poszczególnych płacht, oraz długich odcinków służących do zakotwienia maty na brzegu w specjalnie do tego celu wykopanych rowach wokół stawu. Zakotwienie takie zabezpiecza przed zsunięciem się Gardenmatu pod wpływem własnego ciężaru oraz ciężaru substratu którym wyłożone jest dno i brzegi stawu  (stosunkowo gruba 30  - 60 cm warstwa mieszanki piasku z gliną, ubita zagęszczarką wibracyjną, nie należy stosować samego żwiru, pisku itp. sypkich materiałów). Powrót


Sadzimy rośliny

Kupując rośliny spontanicznie, bez planu obsadzania ulegamy często urokom estetycznym bogatej oferty. Im mniej zaawansowane w rozwoju są na wiosnę młode rośliny, tym większa jest pokusa zakupów. Stanąwszy później nad sadzawką zaczynamy mieć wątpliwości, gdy na przykład brak jest etykiet z wymaganiami roślin co do środowiska. Sadzimy wówczas na chybił trafił z takim skutkiem, że już wkrótce roślinność sprawia wrażenie niepokoju lub braku naturalności. Musimy również wiedzieć ile roślin potrzebujemy do naszego oczka. Rośliny w oczku spełniają funkcje ozdobne lecz przede wszystkim oczyszczają wodę z azotanów. Dobierając rośliny powinno się sadzić na 1 m² powierzchni oczka, ok. 5 roślin. Aby uniknąć  błędów, należy zrobić plan obsadzania uwzględniający.
  • Najpierw dobiera się rośliny z ekologicznego punktu widzenia. Wybiera są te gatunki podwodne i bagienne, które są niezbędne do wyczerpywania składników pokarmowych. Następnie sprawdza się czy warunki w ogrodzie zadowalają wymagania wybranych roślin co do miejsca nasadzenia (podłoże, oświetlenie). Dopiero teraz wybiera się następne rośliny z punktu widzenia ich wartości dekoracyjnych. Najpierw obmyśla się pierwszy plan (dla oka obserwującego staw) według zasady sceny teatralnej. Obok niskich roślin mogą znaleźć się "samotniki" szczególnie efektowne. Trzeba przy tym pamiętać, aby nic nie zasłaniało widoku na powierzchnię wody, z miejsca które wyznaczyliśmy sobie jako naszą "widownię", czyli z punktu widokowego. Powinien on ze względu na słońce znajdować się od strony południowo wschodniej, tak aby słońce w trakcie obserwacji było za naszymi plecami. Nie będą nas wtedy razić odbicia słońca na wodzie.
  • Rośliny, które osiągną znaczną wysokość, sadzi się na bokach i w tyle sadzawki.
  • Należy dobrze rozważyć liczbę roślin i ich rozrastanie się, aby żaden gatunek nie zabierał innemu "przestrzeni życiowej" lub światła.
  • Trzeba liczyć się z tym, że w ciągu trzech lat liczba roślin gatunków wodnych i bagiennych wzrośnie średnio dziesięciokrotnie, toteż bierzmy pod uwagę  powierzchnię jaka dysponujemy.
  • Ze względów estetycznych uwzględnia się przy planowaniu zarówno barwy kwiatów jak i porę kwitnienia. Umiejętne zestawione różne barwy kwiatów i kształty liści staną się fascynującym elementem spektaklu jaki pokaże nam przyroda w ciągu całego roku. Obsadzając sadzawkę po raz pierwszy, trzeba mieć zawsze przed oczyma pożądany wygląd sadzawki, który powinna zachować i po latach.
  • Uwzględnijcie nakład pracy na pielęgnację roślin i samego stawu. Ile czasu możecie im poświęcić? Jakie wymagania ma pod tym względem każdy gatunek? Pamiętajcie przy tym, że im większa jest liczba różnych rodzajów i gatunków roślin, tym większy jest nakład pracy pielęgnacyjnej.
  • Rada dotycząca układu roślin: sadźcie podobne rośliny (np. z gatunku Miscantus i Rodgersia oraz Osmunda regalis) w różnych miejscach ogrodu wodnego i w różnej liczbie. Rosliny te tworzą jakby "rusztowanie", wokół którego grupuje się inne gatunki.
  • Wybierając grzybienie trzeba pamiętać, że niektóre gatunki rosną bardzo silnie, istnieją jednak karzełki, które wolą wodę o głębokości 20 - 40 cm . Wśród nich zdarzają się i takie, które muszą zimować w pomieszczeniach o temperaturze pokojowej, gdyż nie wytrzymują mrozu. Inne odmiany, które czują się najlepiej w wodzie o głębokości 40 - 80 cm, są polecane dla sadzawek o powierzchni wody do 50 m². Odmiany udające się na większej głębokości (powyżej 80 cm) i odpowiednio się rozprzestrzeniające, nadają się do większych sadzawek (od 50 m² wzwyż).
  • Rośliny w wodzie sadzimy w ażurowych i jak największych pojemnikach (szczególnie grzybienie, pałki, tatarak) w substracie złożonym z piasku i gliny w proporcjach 2:1. Pojemniki wykładamy jutą i wsypujemy substrat, pamiętając o głębokości na jakiej powinny rosnąc poszczególne gatunki (wysokość lustra wody nad powierzchnią substratu w pojemniku). Pojemniki ustawiamy na półkach w oczku. Głębokość położenia półek tak zaprojektowana, aby uwzględniała wysokość pojemników.  Powrót


Zalecana ilość ryb w oczku

W nowych stawach, które nie osiągnęły jeszcze tzw. równowagi biologicznej, a trwa to niekiedy i kilka lat w zależności od wielkości oczka, ilości i rodzaju nasadzonych w nim roślin, jakości i efektywności filtrów, oraz konsekwentnej i systematycznej kontroli jakości wody, suma długości wprowadzonych ryb nie powinna przekraczać 25 cm na każdy m² powierzchni stawu. Oczko o powierzchni np.:  5 m² może przyjąć na początku ryby o łącznej długości 125 cm , tzn. ok 12 dziesięciocentymetrowych ryb. Daje to rybom wystarczająco dużo przestrzeni do przystosowania się, wzrostu i rozrodu. W kolejnych latach, gdy oczko osiągnie w pełni zrównoważone warunki, można powiększyć obsadę ryb. Maksymalna, zalecana obsada ryb w oczkach które osiągnęły równowagę biologiczną, może mieć w sumie 75 cm długości na każdy m² powierzchni. Oczko można zarybić większą ilością ryb pod warunkiem, że woda jest dobrze natleniona, a jej jakość fizyko - chemiczna, systematycznie kontrolowana, powinno się jednak rozważyć celowość tak intensywnego zarybiania.  Powrót


Podsumowanie

Zdaję sobie sprawę, na co jest narażona jest wasza cierpliwość. Owszem firmy specjalizujące się w budowach oczek robią to w ciągu dwóch tygodni, pod "klucz". Lecz potem, te firmy też muszą z czegoś żyć, więc żyją, ...z napraw i konserwacji tych oczek. Za wszystko oczywiście płaci klient. Oczko musi dojrzeć, nazywa się to "równowagą biologiczną " i niestety jest rozciągnięte w czasie. Lecz, to ma też i wymierne swoje zalety, koszty są rozłożone na prawie rok, a kieszeń nie odczuwa tego tak bardzo. Jako że materiały do budowy powinny być jak najlepszej jakości. Myślę głównie o foliach PVC, lub innych, specjalnych do budowy oczek, metr kwadratowy  folii PVC, w sklepach specjalistycznych, waha się w granicach od 12 do 16 zł. Do tego dojdzie koszt pompy, coś ok. 500 -  600 zł., oraz materiału izolującego folię od podłoża (geowłóknina). Oraz koszty innych potrzebnych materiałów do budowy i wykończenia (rury, złączki, redukcje, węże ogrodnicze, końcówki, klej, kamienie itp.). Poza tym koszt roślin do nasadzenia w oczku i jego najbliższej okolicy i w efekcie zbierze się tego niezła sumka.
Dlatego ponawiam zasadę "śpiesz się powoli", najpierw dobrze wszystko trzeba przemyśleć i zaplanować. Później trzeba te przemyślenia realizować, budując oczko, tu również nie jest wskazany pośpiech, każdy nawet najdrobniejszy błąd, zemści się na nas okrutnie, i z czasem trzeba będzie oczko naprawiać lub przerabiać, a to zwykle trwa i kosztuje więcej niż gdybyśmy je zbudowali ponownie, i  z głową.
 
Tak więc, pokrótce macie obraz tego, co Was czeka w najbliższej przyszłości. Jeżeli macie jakieś konkretnie pytania lub wątpliwości, to proszę pisać, postaram się w miarę swoich możliwości odpowiedzieć na nie wyczerpująco. Powrót

Tekst - Paweł Woynowski

Strona powstała
11.03.2006 r.

TECHNIKA


Wszelki prawa zastrzeżone,
©  Copyright  2002 - 2009r.
by Paweł Woynowski